Skorzystałem z chwili przerwy. Wesele trwało już szóstą godzinę, a ja ciągle nie miałem momentu by siąść i choć nawet trochę zregenerować siły. Wszyscy goście nowożeńców czuli się fantastycznie. W tempo rozpoznawalnych piosenek hulali wszyscy – i Ci najmłodsi, Ci starsi, a nawet Panowie i Panie w słusznym wieku. Jak widać DJ na wesele to doskonały pomysł. Zacząłem myśleć czy bycie takim DJ’em nie jest ciekawą opcją na pracę dla mojej osoby?
DJ na wesele przybył niewielkim samochodem, do którego jednak był w stanie spakować sprzęt nagłaśniający i światła. Naprawdę byłem pełen podziwu jak on mógł to wszystko do auta spakować. Jak się okazało nie przybył jednak solo. Parę chwil potem zajechał wodzirej. – Skoro sam DJ nie poprowadzi zabawy to z pewnością ten wodzirej jest znakomity – pomyślałem sobie i z zaciekawieniem czekałem na demonstrację zdolności tego duetu. I rzeczywiście potwierdziły się moje oczekiwania. DJ świetnie wyczuł gości, dosłownie czytał nam w myślach, przeczuwał kiedy zwolnić muzykę, a kiedy podkręcić tempo. I co więcej wodzirej z dużym wyczuciem zwoływał gości do wyjścia na parkiet, zaczął nawet parę zabaw, kiedy zauważył, że sala potrzebuje zabawy. Naprawdę byłem zaskoczony.
Szumiało mi jeszcze w głowie od hucznych dźwięków wesołej muzyki. Powoli jednak oddech się wyrównywał, a mnie coraz bardziej kusił powrót na parkiet. Nie wytrzymałem się długo. Wziąłem kilka głębszych wdechów i wróciłem na parkiet.






Leave a Reply